Boom Supersonic stawia na turbiny dla AI, a szef United wątpi w rok 2029
Boom Supersonic, amerykański producent naddźwiękowego samolotu pasażerskiego Overture, otworzył w Kolorado fabrykę turbin gazowych dla centrów danych sztucznej inteligencji. Tymczasem szef United Airlines, jednego z pierwszych klientów firmy, publicznie przyznał, że samolot nie wejdzie do służby w zapowiadanym terminie.
Fabryka turbin zamiast samego samolotu
Dyrektor generalny Boom, Blake Scholl, oświadczył niedawno, że „nadszedł czas renesansu w energetyce i w lotach naddźwiękowych”. Okazją było pokazanie zakładu w Kolorado, który ma produkować turbiny gazowe z myślą o zasilaniu centrów danych dla AI. Firma, znana dotąd z planów przywrócenia lotów szybszych od dźwięku, wchodzi więc na rynek energetyczny napędzany boomem na sztuczną inteligencję.
Nowy kierunek nie obywa się jednak bez problemów. Według źródła wcześniejsi zwolennicy obu przedsięwzięć kwestionują harmonogram dostaw albo wycofali się zupełnie.
United: rok 2029 jest nierealny
Najgłośniejszy sygnał przyszedł od Scotta Kirby’ego, prezesa United Airlines. W rozmowie z Monicą Langley w podcaście Office Hours: Business Edition, opublikowanym 28 października 2026 roku, ocenił zapowiedzi producenta wprost. Rok 2029 jest oficjalnym terminem Boom, ale według Kirby’ego:
- „Nie stanie się to w 2029 roku – potrwa to dłużej.”
Tymczasem w komunikatach prasowych Boom zapowiadał uzyskanie certyfikacji samolotu i przewiezienie pierwszych płacących pasażerów właśnie do 2029 roku. Firma ma warunkowe umowy z American Airlines, Japan Airlines i United Airlines. Linie wpłaciły bezzwrotne zaliczki, których wysokość nie jest znana. Po wpłaceniu zaliczek mogą w pełni kupić Overture, gdy samolot trafi do sprzedaży.
Testy i poparcie polityczne
Boom zasłynął lotami demonstratora XB-1 w latach 2024 i 2025. Maszyna miała pokazać koncepcję „lotu bez huku”, opartą na zjawisku zwanym Mach cutoff. Samolot leci wtedy tylko nieco szybciej od dźwięku, na dużej wysokości i w określonych warunkach atmosferycznych. Fale uderzeniowe uginają się wówczas ku górze, więc na ziemi słychać je słabiej.
Plany firmy wspiera administracja Donalda Trumpa, która łagodzi przepisy. W czerwcu 2026 roku amerykański urząd lotnictwa FAA zaproponował zmianę zasad, która zniosłaby wieloletni zakaz komercyjnych lotów naddźwiękowych nad terytorium USA. Poprzedziło to rozporządzenie wykonawcze prezydenta. Na razie to jednak propozycja przepisów, a nie ostateczne rozstrzygnięcie.
Co to oznacza dla czytelnika w Polsce
W praktyce na razie niewiele się zmienia. Bilety na loty naddźwiękowe nie są w sprzedaży, a słowa szefa United sugerują, że na pierwsze komercyjne rejsy trzeba będzie poczekać dłużej, niż obiecywała firma. Propozycja FAA dotyczy lotów nad Stanami Zjednoczonymi i nie zmienia przepisów obowiązujących w Polsce ani w Unii Europejskiej. O tym, czy i na jakich warunkach takie samoloty mogłyby latać nad Europą, decydowałyby osobne regulacje, a artykuł źródłowy tego nie rozstrzyga.
Warto też zwrócić uwagę na samą zmianę kierunku w Boom. Gwałtowny wzrost zapotrzebowania na energię dla centrów danych sprawia, że o turbiny gazowe zabiegają dziś firmy spoza tradycyjnej energetyki. Dla producenta, który wciąż nie ma certyfikowanego samolotu, to potencjalnie szybsze źródło przychodów. Czy nowa fabryka pomoże sfinansować Overture, czy odciągnie uwagę od jego budowy, pokażą dopiero kolejne miesiące.
Źródło: Ars Technica – „Supersonic airliner in doubt as company shifts to powering AI data centers”


